Jedno pytanie, które rozstrzyga sprawę

Zanim zaczniesz porównywać funkcje, odpowiedz sobie, czyj towar będzie w sklepie. Jeżeli cały asortyment należy do Twojej firmy, nawet gdy pochodzi od wielu dostawców, potrzebujesz sklepu. Jeżeli na platformie mają sprzedawać inne firmy, każda pod własnym szyldem, z własną ofertą i własnymi zamówieniami, potrzebujesz marketplace’u.

To rozróżnienie wydaje się oczywiste, ale w praktyce często się zaciera. Hurtownia, która chce dać partnerom dostęp do edycji własnych produktów, nadal prowadzi sklep, bo to ona sprzedaje i wystawia faktury. Grupa niezależnych producentów, którzy chcą wspólnej witryny, prowadzi marketplace, nawet jeśli na starcie jest ich tylko trzech.

CS-Cart: jeden sprzedawca, jeden lub wiele sklepów

CS-Cart jest platformą dla firmy, która sprzedaje własną ofertę. Daje pełny katalog, kasę, promocje, obsługę zamówień i rozbudowany system dodatków. Pozwala też prowadzić z jednego panelu kilka witryn, na przykład osobne sklepy dla różnych marek albo rynków, ze wspólną bazą produktów i administracją.

Wszystkie te witryny należą jednak do jednego właściciela. Zamówienie trafia do Ciebie, pieniądze trafiają do Ciebie, a ewentualny dostawca widzi tylko to, co mu udostępnisz poza platformą. Dla zdecydowanej większości sklepów internetowych to dokładnie właściwy model i nie ma powodu dokładać złożoności, której nikt nie wykorzysta.

Multi-Vendor: wielu sprzedawców pod jednym dachem

Multi-Vendor dodaje do tego samego rdzenia warstwę sprzedawców. Każdy z nich dostaje własny panel, w którym zarządza swoimi produktami, zamówieniami i danymi firmy, a Ty jako operator platformy zarządzasz zasadami gry. Klient widzi jedną witrynę i jeden koszyk, choć towar w nim może pochodzić od kilku firm.

Najważniejsze mechanizmy dotyczą pieniędzy i kontroli. Plany dla sprzedawców pozwalają ustalić różne ograniczenia i ceny dla różnych grup wystawców, a opłaty transakcyjne można uzależnić od kategorii, w której sprzedawany jest produkt. Premoderacja daje Ci wgląd w zmiany wprowadzane przez sprzedawców, zanim trafią do klientów. Jeśli prowadzisz katalog, w którym ten sam produkt oferuje kilka firm, wspólna baza produktów pozwala sprzedawcom wybierać pozycje z istniejącego katalogu zamiast zakładać duplikaty.

Gdzie płyną pieniądze

To jest decyzja, którą warto podjąć na samym początku, bo zmiana w trakcie działania platformy jest bolesna. W domyślnym modelu klient płaci operatorowi, a ten rozlicza się ze sprzedawcami, pobierając swoją prowizję. Operator jest wtedy stroną płatności, co ma konsekwencje księgowe i prawne, które trzeba omówić z księgowym, zanim platforma ruszy.

Drugi model zmienia proces zakupu tak, że klient płaci każdemu sprzedawcy osobno, a pieniądze z zamówień trafiają bezpośrednio do sprzedawców, którzy mogą też ustawić własne metody płatności i promocje. Trzecia droga to bramki przeznaczone dla marketplace’ów, takie jak Stripe Connect, które przyjmują płatność i automatycznie dzielą kwotę między sprzedawców biorących udział w zamówieniu.

Żaden z tych modeli nie jest lepszy w oderwaniu od biznesu. Platforma z kilkoma zaufanymi producentami zniesie pośrednictwo operatora bez problemu, a otwarty marketplace z setkami wystawców zwykle szybko dochodzi do wniosku, że nie chce przepuszczać przez siebie cudzych pieniędzy.

Czego Multi-Vendor nie załatwi za Ciebie

Platforma daje narzędzia, ale nie daje sprzedawców. Najtrudniejsza część marketplace’u nie jest techniczna: trzeba przekonać pierwsze firmy, że warto u Ciebie wystawiać, ustalić regulamin dla wystawców, zasady reklamacji i odpowiedzialności za towar. Te dokumenty warto mieć gotowe przed startem, bo pierwszy spór z wystawcą zawsze przychodzi szybciej, niż się wydaje.

Warto też pamiętać, że część funkcji rdzenia działa w marketplace inaczej niż w sklepie, bo dane trzeba rozdzielić między sprzedawców. Dobrym przykładem są porzucone koszyki: baza Multi-Vendor nie wiąże koszyka z konkretnym sprzedawcą, więc wystawca nie zobaczy ich w swoim panelu. Takie ograniczenia rdzenia warto znać przed obiecaniem czegoś wystawcom, a opisujemy je między innymi w artykule o serwerze MCP dla CS-Cart.

Sygnały, że wybór był zły

Dwa scenariusze powtarzają się szczególnie często. Pierwszy to sklep na Multi-Vendor, w którym jedynym sprzedawcą jest właściciel. Obsługuje wtedy bardziej złożony panel i utrzymuje mechanizmy, których nie używa. Drugi to sklep na CS-Cart, do którego próbuje się dokleić zewnętrznych sprzedawców przez konta administratorów z ograniczonymi uprawnieniami. Działa to do pierwszego rozliczenia, a potem okazuje się, że platforma nie wie, czyj był sprzedany towar.

Oba błędy dają się naprawić, bo dane obu platform mają wspólne korzenie, ale migracja zawsze kosztuje więcej niż dobra decyzja na starcie.

Od czego zacząć

Spisz, kto będzie sprzedawał na platformie dziś i za dwa lata, jak mają płynąć pieniądze i kto odpowiada przed klientem za towar. Te trzy odpowiedzi zwykle same wskazują platformę. Potem przejrzyj, czego brakuje w standardzie, bo wiele wdrożeń, które prowadziliśmy, potrzebowało integracji z systemami magazynowymi, płatnościami i fakturowaniem, a część z tych rzeczy istnieje już jako gotowe dodatki do CS-Cart i Multi-Vendor.

Wdrażamy obie platformy od lat, w Polsce i za granicą, a przykłady sklepów i marketplace’ów, przy których pracowaliśmy, znajdziesz na stronie o firmie. Jeżeli zastanawiasz się, który model pasuje do Twojego pomysłu, napisz do nas.